Przez całe życie przyzwyczajamy się do swojego miejsca.
Najpierw jest mieszkanie, potem większe mieszkanie, czasem dom, w którym wychowujemy dzieci. Przez lata zmieniają się nasze potrzeby, ale często dopiero na emeryturze zaczynamy naprawdę zastanawiać się, jak chcemy mieszkać przez kolejne kilkanaście, kilkadziesiąt lat.
Czy zostać w mieście?
Czy zamienić duży, często już zbyt wymagający dom na mieszkanie?
A może jest jeszcze trzecia możliwość – niewielki, wygodny dom parterowy, zaprojektowany tak, aby dobrze służył również wtedy, kiedy zmienią się nasze potrzeby?
Właśnie o tym chcemy dziś porozmawiać.
Emerytura to nie koniec aktywnego życia
Zacznijmy od pewnego stereotypu.
Dom dla seniora kojarzy się czasem z czymś małym, bezpiecznym, najlepiej blisko przychodni i bez żadnych obowiązków.
Tymczasem wiele osób przechodzących na emeryturę jest w doskonałej formie.
To właśnie wtedy pojawia się więcej czasu na rzeczy, na które wcześniej brakowało miejsca w codziennym życiu: podróże, spacery, ogród, spotkania z przyjaciółmi, wnuki, książki, rower, fotografię czy po prostu spokojne poranki.
Dlatego pytanie nie powinno brzmieć:
„Czy senior powinien mieszkać w domu?”
Raczej:
„Jaki dom będzie wygodny dziś i za 10, 15 czy 20 lat?”
I tutaj dom parterowy zaczyna mieć naprawdę dużo sensu.
Wszystko na jednym poziomie
Największą zaletą domu parterowego jest coś bardzo prostego:
nie ma schodów.
Nie trzeba rano schodzić po schodach do kuchni.
Nie trzeba wieczorem wchodzić na piętro do sypialni.
Nie trzeba zastanawiać się, co zrobić, kiedy pewnego dnia kolano zacznie dokuczać, pojawi się problem z równowagą albo po prostu będziemy mieli mniej siły.
Dziś schody mogą wydawać się czymś zupełnie nieistotnym.
Ale dobrze zaprojektowany dom powinien brać pod uwagę nie tylko nasze dzisiejsze możliwości.
Powinien być przygotowany również na przyszłość.
Brak schodów i możliwie mała liczba progów to jedne z podstawowych elementów przestrzeni, która może być wygodniejsza dla osoby starszej lub osoby z ograniczoną mobilnością.
Dom parterowy nie oznacza „dom dla seniora”
I tutaj ważne zastrzeżenie.
Dom parterowy nie jest przecież zarezerwowany dla osób starszych.
Wręcz przeciwnie.
Rodzina z małymi dziećmi doceni brak schodów.
Osoba pracująca z domu doceni wygodny układ.
Właściciel psa doceni bezpośrednie wyjście do ogrodu.
A ktoś, kto po prostu nie lubi biegania po schodach, będzie się cieszył z tego rozwiązania każdego dnia.
Dom parterowy jest po prostu wygodny.
A jego dodatkową zaletą jest to, że ta wygoda nie zależy od wieku.
Łazienka, którą można dopasować do swoich potrzeb
Jednym z pomieszczeń, które warto przemyśleć szczególnie dokładnie, jest łazienka.
Jeśli budujemy lub wykańczamy dom od początku, możemy zaplanować ją tak, aby była wygodna zarówno dziś, jak i w przyszłości.
Zamiast klasycznego brodzika można zastosować prysznic typu walk-in, bez wysokiego progu.
Można przewidzieć miejsce na siedzisko pod prysznicem.
Można przygotować ściany w taki sposób, aby w razie potrzeby można było zamontować uchwyty przy prysznicu czy toalecie.
Można zadbać o odpowiednią ilość miejsca do swobodnego poruszania się.
Można też pomyśleć o odpowiednim oświetleniu i ograniczeniu śliskich powierzchni.
To wszystko nie oznacza, że łazienka od razu musi wyglądać jak pomieszczenie medyczne.
Wręcz przeciwnie.
Może być piękna, nowoczesna i elegancka – a jednocześnie przygotowana na różne potrzeby mieszkańców.
To właśnie jest dla nas najważniejsze: nie projektować domu „dla seniora”, ale projektować dom dla konkretnego człowieka.
Otwarta przestrzeń daje swobodę
W naszych domach parterowych stawiamy również na otwartą strefę dzienną.
Salon połączony z kuchnią sprawia, że wnętrze jest przestronne i jasne.
Nie trzeba pokonywać wielu korytarzy, żeby przejść z jednego pomieszczenia do drugiego.
A duże przeszklenia otwierają dom na ogród.
To ma znaczenie nie tylko ze względów estetycznych.
Ogród staje się przedłużeniem domu.
Wystarczy otworzyć drzwi tarasowe i można wyjść na zewnątrz.
Bez schodów.
Bez pokonywania pięter.
Bez komplikowania sobie codzienności.
A co z ogrodem? Przecież to dużo pracy!
I tutaj dochodzimy do argumentu, który często pojawia się w rozmowach:
„Ogród jest piękny, ale kto będzie się nim zajmował?”
To bardzo dobre pytanie.
Bo duża działka jest ogromną zaletą, dopóki nie zamienia się w obowiązek, którego zaczynamy mieć dosyć.
Dlatego mieszkańcy naszego osiedla znaleźli bardzo proste rozwiązanie.
Roboty koszące.
Ciche, praktycznie niezauważalne, regularnie dbają o trawniki.
Dzięki temu duża działka nie musi oznaczać cotygodniowego spędzania kilku godzin z kosiarką.
I zostaje to, co w ogrodzie najlepsze.
Można posadzić kwiaty.
Zająć się ulubionymi roślinami.
Urządzić taras.
Postawić leżak.
Posiedzieć z książką.
Zaprosić dzieci i wnuki.
Albo po prostu rano wypić kawę.
Ogród może być przyjemnością, a nie obowiązkiem.
Las zamiast miejskiego hałasu
Jest jeszcze coś, czego nie da się zamontować ani dokupić.
Lokalizacja.
Zielone Osiedle znajduje się przy lesie, kilka minut od Kołobrzegu.
Dla wielu naszych klientów właśnie ta bliskość natury jest jednym z najważniejszych powodów wyboru tego miejsca.
Można wyjść z domu i ruszyć na spacer leśną ścieżką.
Bez planowania samochodowej wyprawy.
Bez szukania parkingu.
Po prostu wyjść.
Rano.
Po południu.
Wieczorem.
Z psem, z kijkami, z wnukami albo samemu.
I wrócić do domu po kilkudziesięciu minutach.
Dla osoby, która po zakończeniu pracy zawodowej chce zwolnić tempo, takie otoczenie może być ogromną wartością.
Dom przy lesie, ale nie „na końcu świata”
To również ważne.
Dom w spokojnym miejscu nie musi oznaczać rezygnacji z wygody miasta.
Charzyno znajduje się zaledwie kilka minut od Kołobrzegu.
To pozwala połączyć dwie rzeczy, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się trudne do pogodzenia:
spokój i bliskość miasta.
Las za oknem.
A jednocześnie Kołobrzeg na wyciągnięcie ręki.
To właśnie ten kompromis przekonuje wiele osób, które nie chcą już mieszkać w centrum, ale nie chcą też całkowicie odcinać się od miejskiej infrastruktury.
A co z kosztami i utrzymaniem domu?
Tu również warto być uczciwym.
Dom ma swoje obowiązki i koszty.
Nie będziemy udawać, że jest inaczej.
Właściciel domu musi pamiętać o jego utrzymaniu, przeglądach, ubezpieczeniu, podatku czy ewentualnych naprawach.
Ale nowoczesny dom daje również możliwość zastosowania rozwiązań, które pomagają ograniczać zużycie energii.
Warto więc patrzeć na nieruchomość nie tylko przez pryzmat ceny zakupu, ale także jej funkcjonalności i przewidywanych kosztów użytkowania w kolejnych latach.
Najważniejsze jest jednak coś innego
Kiedy rozmawiamy z naszymi starszymi klientami, często zauważamy pewną prawidłowość.
Oni naprawdę dobrze wiedzą, czego chcą.
Po kilkudziesięciu latach życia mają już doświadczenie.
Wiedzą, że nie chcą schodów.
Wiedzą, że łazienka ma być wygodna.
Wiedzą, że kuchnia powinna mieć odpowiednią wysokość blatu.
Wiedzą, gdzie chcą mieć sypialnię.
Wiedzą, że rano chcą wyjść na taras i zobaczyć ogród.
I wiedzą również, że nie chcą już urządzać domu przez dwa lata.
Dlatego tak ważne jest, aby nowy dom można było dostosować do ich indywidualnych potrzeb.
Nie chodzi o to, żeby się ograniczać
Wybierając dom na emeryturę, łatwo wpaść w pułapkę myślenia:
„Muszę kupić coś małego.”
„Muszę zrezygnować z ogrodu.”
„Muszę przeprowadzić się do mieszkania.”
„Dom będzie dla mnie za trudny.”
A może wcale nie trzeba?
Może zamiast rezygnować z marzeń, wystarczy zmienić sposób ich realizacji.
Dom parterowy.
1000 m² własnego ogrodu.
Taras.
Las.
Trzy sypialnie, kiedy przyjadą dzieci i wnuki.
Salon, w którym można spędzać wspólne wieczory.
Łazienka zaprojektowana tak, aby była wygodna również wtedy, kiedy zmienią się potrzeby.
I ogród, który nie wymaga ciągłej pracy.
Brzmi trochę inaczej niż stereotypowy „dom na emeryturę”, prawda?
Dom na dziś. Dom na przyszłość.
Być może właśnie na tym polega najlepsza decyzja mieszkaniowa na emeryturze.
Nie przewidywać dokładnie, co wydarzy się za 15 lat.
Tylko stworzyć sobie przestrzeń, która poradzi sobie z tymi zmianami.
Dziś możemy swobodnie spacerować po lesie.
Jutro możemy spędzać więcej czasu w ogrodzie.
Za kilka lat możemy docenić brak schodów jeszcze bardziej.
A jeśli pewnego dnia potrzebny będzie uchwyt w łazience albo siedzisko pod prysznicem – można je po prostu zamontować.
Dom nie musi zmieniać się razem z nami.
To on powinien być na tyle elastyczny, żebyśmy mogli zmieniać się w nim my.
Czy więc dom czy mieszkanie?
Nie ma jednej odpowiedzi.
Dla jednej osoby najlepsze będzie mieszkanie w centrum, blisko sklepu, lekarza i komunikacji.
Dla innej – dom.
Ale jeśli marzycie o własnym ogrodzie, ciszy, lesie za oknem i przestrzeni tylko dla siebie, warto przynajmniej rozważyć trzecią możliwość:
nowoczesny dom parterowy, zaprojektowany tak, aby był wygodny nie tylko dziś, ale również za wiele lat.
Bo emerytura może być przecież początkiem bardzo pięknego rozdziału.
I dobrze mieć na ten rozdział miejsce, do którego naprawdę chce się wracać.
🌿 Zielone Osiedle – Charzyno, kilka minut od Kołobrzegu.